Czy na barkach łopatę dźwigam — zaraz brzemię
Złożę i wygładzone wiosło wbiję w ziemię...
A Posejdon ode mnie, wielki mórz władyka,
Dostanie na ofiarę wieprza, kozła, byka,
Po czym wrócę i sute dam bogom ofiary
Zamieszkującym niebios niezmierne obszary
I innym po kolei. Na mnie zaś przez morze
Przyjdzie śmierć i zagrabi, gdy starość mnie zmoże
Z pośrodka moich ludów, którym szczęście dałem.
Oto masz, co z proroczych ust wieszcza słyszałem”.