Słuchaj, wszystko opowiem, co kiedyś się zdarzy,

Ciebie to nie pocieszy, a i mnie nie plaży1212:

Wiedz zatem, że mi kazał iść w dalekie ziemie

Obcych ludów i w ręku dźwigać wiosła brzemię,

Póki ludzi nie znajdę, którzy nic nie wiedzą

O morzu, którzy strawę niesoloną jedzą,

Czerwonodziobych łodzi nie znają też wcale

Ni wioseł, istnych skrzydeł muskających fale —

Więc, abym się nie zmylił, tak mi rzekł dokładnie,

Że jeśli kto wśród obcych widząc mnie zagadnie,