Żywym zastał Ajgista i w mocy miał swojej!

Nikt by jego był trupa nie nakrył mogiłą,

Psy by i dzikie ptactwo w sztuki roznosiło

Leżącego za miastem gdzieś tam w polu gołym,

Żadna Achajka jednej łzy by nad warchołem

Nie zroniła. Bo gdyśmy na bój głowy nasze

Nieśli, on siedział w Argos, bujnym w końską paszę,

I Agamemnonowi bałamucił żonę.

Zrazu mu Klytajmestra za umizgi175 one

Okazała pogardy wiele i obrazy