Za nim mar zalotników nadleciał tłum blady.

Na spotkanie szli obaj królowie zdumieni.

I cień Agamemnona poznał wśród tych cieni

Duszę Amfimedona1231; Melenid ten walny

Gościł go, kiedy bywał na Itace skalnej —

Więc go Atryd zagabnął: „Przez jakie wyroki

Strąconyś, Amfimedzie, w te podziemne mroki

Z gronem mężów dobornych, równych sobie laty,

Za co to najpiękniejsze pozrywane kwiaty?

Czy Posejdon w okrętach potopił was może,