Na to Amfimedona dusza tak odwtórzy:

„Dzielny synu Atreja, cny Agamemnonie!

Mówisz iście, jak było. Przeto ci odsłonię,

Mój królu, całą prawdę. Powiem, jak się stało,

Że nas razem aż tylu głowy nasze dało.

Pod niebytność Odysa my do jego żony

Mieli się; lecz do żadnej nie skłania się strony,

Nie odmawia, nie broni, jedno zwleka śluby,

A tymczasem w skrytości pragnie naszej zguby.

Chytra taką wymyśla dla nas niespodziankę,