Zmieszał, i od Sikanii1241 zagnał do Itaki.
Łódź zaś moja od miasta podal, w polu stoi.
Odys, pomnę, z ojczyzny oddalił się mojej
Lat pięć temu; z Alybu odpłynął stolicy.
Biedak! Choć na odjezdnem po jego prawicy
Przelatywały ptaki z pomyślną dlań wróżbą.
Jam też z sercem wesołym żegnał się z swym drużbą.
On również wesół; obaj z najlepszą otuchą,
Że nieraz się spotkamy z sobą nie na sucho1242!”
Rzekł, a starca owionął smutku dym zgryźliwy