„Siadaj, starcze! W zdumieniu stoicie jak głazy?

Długo na was czekamy spragnieni i głodni,

Aby z wami biesiadę spożyć, ludzie godni”.

Na to Dolios wzniósł k’niemu ręce wycągnięte,

Dłonie króla całował wyż kostki ujęte

I takie doń obrócił słowa uskrzydlone:

„O drogi! Więc wróciłeś? Wraca, co stracone!

Nikt cię się nie spodziewał; niebo nam cię zsyła!

Witaj nam! Oby łaska bogów ci świeciła!

Lecz powiedz, niech wiem wszystko: azali1247 twa żona,