Głosząc, że wszystkich gachów spotkała śmierć sprośna.

Co posłyszawszy, rzesze ze wszech stron się zbiegły

I z krzykiem, płaczem, zamek Odysa obiegły,

Wynosząc z niego trupy i grzebiąc je w ziemi;

Ciała zaś z dalszych grodów, łodziami szparkiemi

Przewiezione, do swoich siedzib się dostały.

Na agorę pośpieszył potem ten tłum cały,

A doń się przyłączyło luda jeszcze więcej.

Wstał Eupejt i przemowę miał do tych tysięcy —

Bo śmierć syna boleśnie starzec uczuh w duszy,