Antinoja, którego Odys zabił z kuszy

Najpierwszego. — Więc starzec tak mówił ze łzami:

„Bracia! Srodze się człek ten obszedł z Achiwami!

Ongi młódź nam najlepszą ściągnął na swe statki

I te setki potopił, zgubił nasze dziatki;

Teraz cnych Kefaleńców w pień wyciął aż tylu!

Trzeba więc, nim morderca umknie stąd do Pylu

Lub do boskiej Elidy, gdzie Epeje władną,

Pomścić się, bo się hańbą zmażem bezprzykładną,

O której by ze zgrozą potomni mówili,