Odysowi widocznie bóstwa pomagały.

Ja sam widziałem boga, jak w bitwy natłoku.

Wziąwszy postać Mentora był u jego boku.

Ten niebianin już ducha w Odyseju krzepił,

Idąc przed nim, już strachem zalotników ślepił,

Że zmieszani trupami podłogę zasłali”.

Rzekł — w bladym osłupieniu wszyscy go słuchali;

Aż wreszcie Haliterses przemówił sędziwy,

Co zna przeszłość, na przyszłość ma wzrok przenikliwy.

On głos zabrał i mądrze mówił w sposób taki: