Córy Egidodzierżcy: „Dosyć już tej zwady!

Przestańcie, Itakanie, we krwi własnej brodzić!

Rozchodzić się do domu! Natychmiast rozchodzić!”

Na ten głos potruchleli wszyscy zbrojni męże,

Osłupiałym wypadły z garści ich oręże,

Wytrącone na ziemię głosu tego siłą.

Ku miastu tłum się rzucił, pierzchało co żyło;

A Odys z strasznym rykiem na tłum uchodzący

Nacierał, ni to orzeł w chmurach szybujący.

Wtem ze szczytu Olimpu, z Kroniona prawicy