Tak rzekł, a ten z komnaty wybieżał i zwołał

Innych sług, zabierając po drodze, co zdołał.

Z nimi wyprzągłszy konie, pomęczone oba,

Wwiódł do stajen i mocno przywiązał u żłoba.

Owsa im zmieszanego z jęczmieniem wsypano,

Po czym wóz postawiono pod błyszczącą ścianą,

A gości na królewskie wiedziono komnaty.

Oni z podziwem patrzą na terem216 bogaty;

Bowiem jako blask słońca, księżyca miganie

Oczom się ich wydało Atrydy mieszkanie.