A gdy widokiem oczy i serca napaśli,

Do łazien myć się w wannach gładkich obaj zaszli;

Tam ich dziewki umyły, namaściły rączo,

Oblókłszy w chiton z wełny, okrywszy opończą217.

To odbywszy, szli zasiąść przy Atrydzie krzesła.

Zaraz jedna z służebnic złoty kubek wniesła,

A w nim wodę; tę lejąc do miednicy srebrnej

Na ręce, przysunęła im stolik potrzebny.

Poważna też szafarka z zapasy różnymi

Przybywszy, te przysmaki stawiła przed nimi,