A krajczy na kopiastych misach wniósł pieczyste
I inne mięsa, czasze podał też złociste.
Wtem Atryd płowowłosy218 obudwóch powitał:
„Cni goście! Jedzcie smacznie; potem będę pytał,
Gdy się już posilicie, coście to za jedni?
Ród wasz, jak się domyślam, wcale niepośledni,
Idzie od królów, co to z Zeusa się wywodzą,
Z podłej bowiem krwi tacy, jak wy, się nie rodzą”.
To rzekł i sam im podał tłusty comber219 wołu
Pieczonego — a był to przysmak jego stołu —