Syn Telemach, którego przy piersi zostawił”.

Mówiąc to w taką rzewność gościa swego wprawił,

Że łza w rzęsach zawisła z wspomnieniem rodzica:

Jakoż w płaszcz purpurowy ukrył smętne lica,

Z czego odgadł Menelaj zaraz, kto on taki,

I w głębi duszy sposób układał dwojaki:

Bądź dać mu się wypłakać za straconym ojcem,

Bądź wprzódy o tej rzeczy pogadać z mołojcem.

Owoż gdy to roztrząsał w ducha tajemnicy,

Weszła Helena z wonnej wychodząc świetlicy226,