Mnie tutaj posłał Nestor, ten ojciec mój drogi,

Abym mu towarzyszył w domu twego progi,

Gdzie ojca przyszedł szukać tak w słowie, jak w czynie;

Bo dziecko cierpi dużo, gdy ojciec mu zginie,

A sierotę opuszczą przyjaciele domu,

Jak Telemacha. Ojca nie ma on, nikomu

Nie chce się ująć za nim, by odwrócić ciosy”.

Na to znów Menelaos odrzekł płowowłosy:

„Prze bogi! Toż mym gościem syn wielkiego męża,

Co za mnie w tylu bitwach dobywał oręża!