Toż gdym przed chwilą wspomniał tu Odyseusza

I mówił, jakie trudy niezłomna ta dusza

Zniosła dla mnie, aż oto łza mu z oka kanie230,

I w purpurowym płaszczu ukrył pomieszanie”.

Na to mu Nestoryda Pejsistrat powiedział:

„Atrydo Menelaju! Królu! Ot, byś wiedział,

Że to syn Odyseja, syn jego prawdziwy;

Lecz boi się uchybić, przeto tak wstydliwy

I nie chce, kiedy mówisz, przerwać obcesowo,

Taką mu radość wlewa boskie twoje słowo.