I wyszedłszy z swych komnat, piękny jak bóg który,

Usiadł przy Telemachu i pytał go z góry:

„Po co, powiedz, przybyłeś w te odległe strony

Przez morskich wód obszary, do Lakedajmony?

W sprawie ludu, czy swojej przybyłeś? Mów szczerze!”

Więc roztropny młodzieniec po nim głos zabierze:

„Atrydo Menelaju, władco ludów boski!

Przyszedłem tu o ojcu pozbierać pogłoski.

Dobytek mój zniszczony, spustoszone łany,

Wrażych gości dom pełen, biją mi barany,