Biją kozy, rżną stada ciężkonogich byków

Te gachy mojej matki, hurma najezdników.

Przeto błagam cię, nisko do kolan się kłonię:

Powiedz mi, co o ojca mojego wiesz zgonie?

Byłżeś świadkiem? Czy jaki mówił ci wędrowiec?

On się rodził, by cierpiał, wiem ja to — lecz powiedz

Po prostu, bez ogródki, jak widziały oczy.

Błagam cię! Jeśli kiedy do usług ochoczy

Ojciec mój ci usłużył czynem albo mową

Pod Troją, gdzie i głodno było, i niezdrowo,