Do pląsów ich ochota i do piosnek brała,

Bez czego by się żadna uczta nie udała.

Więc keryks dał cytarę44 Femiowi do ręki,

Co umiał najsławniejsze wywodzić piosenki;

A choć mu wobec gachów śpiewać się nie chciało,

Brząknął w struny i dumę45 zanucił wspaniałą.

Wtenczas Telemach, schylon ku Atenie głową,

Rzekł z cicha, by nie doszło do nich jedno słowo:

„Miły gościu! Co-ć powiem, niech cię nie pogniewa:

Patrz, jak gawiedź przy śpiewkach i pląsach używa,