Staruch skończył, mnie serce aż krajał ból srogi,

Gdy mi kazał się wracać do Egiptu z drogi

Tak daleko i morzem takim niebezpiecznym!

Jednak w mej odpowiedzi nie byłem mu sprzecznym:

— Dobrze, mój starcze, woli twojej się dogodzi,

Tylko mów czystą prawdę, bo o nią mi chodzi:

Mów, czy wszyscy Achiwi bez szwanku wrócili,

Ci, których my z Nestorem w Troi zostawili,

Czy też umarł z nich który czasu tej żeglugi,

Czy wśród swoich, gdy wrócił z tej wojny tak długiej? —