Ty zaś na moim dworze baw jeszcze w gościnie,

Póki dni jedenaście, dwanaście nie minie;

Wtedy sam cię odeślę, uczczę podarunkiem,

Dam toczony rydwanik, trzy konie z rynsztunkiem,

Przy tym misterną czaszę, byś z niej obiatował

Bogom, a o mnie pamięć stateczną zachował”.

Na to mu tak roztropny młodzian odpowiedział:

„Nie nalegaj, Atrydo, bym dłużej tu siedział!

Zaprawdę, i rok cały przesiedziałbym chętnie

Bez tęsknoty do domu, tak mi tu ponętnie