Na to mu sowiooka50 córa Diosowa

Rzekła: „Wszystko, co-ć powiem, prawda aż do słowa.

Mentes jestem, Anchiala mienię się być synem,

A sam władam żeglownych Tafijotów51 gminem.

Teraz tutaj przybyłem; mam liczną osadę52

I do obcojęzycznych ludów morzem jadę,

By za towar żelazny kupić miedź w Temezie.

Od miasta podal stoi okręt, co mnie wiezie,

W zatoce Rejtron, u stóp Nejonu leśnego.

Chlubię się, żem był nieraz gościem ojca twego.