Gdy w każdym słowie wietrzysz jakby cel ukryty.

Lecz świadkiem bądź mi, ziemio! Świadkiem nieb błękity,

Stygu314 wodo podziemna! — Straszna to przysięga,

Przed nią nawet i bogów zgina się potęga —

Więc przysięgam, że zgubić nie pragnę ja ciebie,

Tylko myślę i mówię, jak bym sama siebie

Ratować chciała, będąc w takim położeniu:

Twego chcę dobra, czystą czuję się w sumieniu

I litości mam wiele w sercu niezależnym”.

Rzekłszy to nimfa krokiem pośpieszyła bieżnym