Druhny jej najmilejszej i jej równolatki —

I mówiła bogini odziana w kształt gładki:

„Oj, Nausyko! Toż z ciebie leniuszek nie lada!

Drogie szatki, bielizna precz brudem przypada,

A wesele za pasem! Miejże co pięknego

Dla drużbów, co-ć powiodą do pana młodego,

A i dla się — bo zwykle strój czysty u ludzi

Zyszcze imię, w rodzicach ucieszenie budzi.

Dalej zatem do prania! Wyprzedź ranne zorze!

By raźniej poszła praca, każda ci pomoże,