Ja pierwsza. Raj panieński się kończy; wszak swaty

Ociebie już zachodzą od młodzi bogatej

I przedniejszej, bo przecież ród twój niepośledni!

Nuże! Poproś rodzica pierw, nim się rozedni,

Aby ci kazał muły zaprząc w wóz drabiaty;

Nałożysz nań sukienki, przepaski, makaty.

Jechać będzie wygodniej: pieszo zbolą nogi;

Przecież pralnie359 od miasta taki kawał drogi”.

To powiedziawszy Pallas sowiooka wraca

Znowu na szczyt Olimpu, do bogów pałaca,