By Odysej się zbudził, zobaczył dziewicę

I przez nią był wprowadzon w Feaków stolicę.

Więc ku dziewkom rzucona piłka z rąk Nausyki

Leci, cel swój omija i pada w głąb rzeki,

A one w śmiech i wrzaski. Odys ze snu rwie się,

Usiadł — strwożone serce te myśli mu niesie:

„Biada mi! Do jakichże dostałem się krajów?

Między dzicz nieochajną372 i kupę hultajów,

Czy też między gościnny lud do cnót nałożon?

A toż co za niewieści wrzask? Niby dziwożon,