A jeśliś jest śmiertelną mieszkanką padołu,

Błogosławiony ojciec z twą matką pospołu,

Błogosławieni bracia! Jakże im gdzieś rośnie

Serce przy tobie! Jak się rozpływa radośnie,

Gdy w skocznym korowodzie ujrzą twoją postać!

Lecz szczęściu oblubieńca cóż mogłoby sprostać,

Jeśli za hojne wiano377 zawiezie cię do dom?

Różnym ja się, przeróżnym napatrzył narodom,

A równej nie znam tobie. Cześć i podziw razem!

Niegdyś widziałem w Delos, przed żertwiennym378 głazem