Czyli375, jak stał, z daleka wznieść prośbę pochlebną

O pokazanie drogi i odzież potrzebną.

Ta myśl w ciężkim kłopocie przyszła mu wybornie;

Więc jako był, z daleka, pochlebnie, pokornie

Błagał o przebaczenie, aż do nóg jej padnie

I zaczął rzecz swą prawić mądrze i układnie:

„Błagam cię, czyś jest bóstwem, czy panną śmiertelną!

Jeśliś jedną z tych bogiń w niebiesiech udzielną,

Tedy zdasz mi się córą wielkiego Kroniona,

Z Artemidy kibicią376 i wzrostem jak ona;