Odys w królewskie gmachy podążył w tej dobie411

I długo stał przed nimi i rozważał sobie,

Czy ma nogą przestąpić pański próg spiżowy,

Gdzie jak promień słoneczny lub blask księżycowy

Wnętrze komnat pałało. Ściany, wyłożone

Miedzią, biegły to w jedną, to w drugą znów stronę,

Od progu w głąb i głębiej; wkoło gzyms niebieski;

Wewnątrz w każdej świetlicy drzwi ze złotej deski;

Próg miedny412 odrzwia srebrne dźwigał, a sklepienie

Ze srebrnej belki. U drzwi też złote pierścienie,