Poszli, do Alkinoja teremu zwołani.

Już w dziedzińcach, przysionkach, izbach się roiło

Od gości; dużo starych i młodych tam było.

Król dał skopów457 dwanaście na godowe stoły,

Osiem świń białokływych i dwa ciężkie woły.

Te łupią i już warzą biesiadne potrawy.

Wszedł i keryks, z nim pieśniarz wesołej zabawy,

Muzy kochanek, dobrem i złem obdarzony:

Bo mu wzrok wziąwszy, dała dar śpiewu pieszczony.

Więc Pontonoj w srebrzystym sadził go krzesełku,