Domyśliwał się w duchu, że rozmawiał z bóstwem...

Teraz boskie pacholę do gachów wróciło,

Gdzie śpiewał sławny gęślarz. W izbie cicho było,

Słuchali — a on śpiewał powrót opłakany

Spod Troi od Ateny71 na Greków zesłany.

Kiedy w górne komnaty doszedł śpiew ponury

Do uszu Penelopy, Ikariosa córy,

Śpiesznie zbiegła po schodach na dolne pokoje,

Wżdy nie sama, przy sobie miała panien dwoje,

I gachom się zjawiła postać cnej matrony