Alkinoj tylko odgadł jego pomieszanie

Siedząc obok i słysząc głębokie wzdychanie.

Więc się król do swych gości tak ozwał na razie:

„Dość my się, dość, feackie władyki i kniazie,

Przy tej wspólnej biesiadzie już naweselili

Dźwiękiem gęśli, wtórzącej godom tym najmilej;

Teraz pójdziem szermierek popróbować różnych.

By gość nasz miał co dodać do przygód podróżnych

I opowiadać doma, jak słyną Feaki

Z gonitw, skoków, zapasów i walk na kułaki”.