Pognał, ona do Cypru, tam, w pafijskie gaje,

Gdzie ma wonny żertwiennik496, leci uśmiechnięta.

Tam ją kąpią Charyty497, tam ją maści święta

Oliwa, jaką bogi maszczą się wieczyste.

I w szatki ją obloką cudowne i czyste. —

Tak śpiewał boski piewca. Odys duszą całą

Radował się tej pieśni, z nim się radowało

Serce feackie, dzielni cieszą się żeglarze.

A wtem król Haliosowi z Laodamem w parze

Kazał pląsać: nikt w tańcu im by dwom nie sprostał.