I mówiła do niego słowem uskrzydlonem:

„Obejrzyj dobrze wieko; węzeł zawiąż mocny,

By kto w drodze nie ukradł, gdy zaśniesz w czas nocny

Słodkim snem, na twym ciemnym okręcie płynący”.

Gdy to usłyszał Odys, tułacz biedujący,

Wraz wieko przywarł, węzeł zadzierzgnął misterny;

Od Kirki mial ten węzeł sztuczny505, nieotwierny.

Weszła klucznica, sprasza gościa do kąpieli

Ciepłej w wannie. Ten widok serce mu weseli;

Dawno on już kąpieli nie miał tak wybornej,