Daje jęczmień, pszenicę, winograd dorodny,

Gdyż deszczyk Diosowy często tam przepada.

Zresztą wieców nie znają, prawo tam nie włada.

Kyklop zwykle w jaskiniach, na gór samym szczycie

Mieszka, i rozkazuje jak pan swej kobiecie

I dzieciom, zaś o drugich nie ma troski żadnej.

Wprost przystani ostrówek ciągnie się tam ładny.

Od gniazd kyklopskich ani blisko, ni daleko,

Zarosły, a pod chaszczów buja tam opieką

Mnóstwo kóz dzikich, stopą ludzką nie płoszonych;