Którym on otwór jamy zawalił od razu!

Siadłszy potem, jął owce i kozy beczące

Doić lub pod nie sadzać jagnięta, ssać chcące.

Co gdy sprawił, połowę nabiału przeznacza

Na twaróg, który w gęstych koszach sam wytłacza;

Resztę trzyma w saganach, aby napój chłodny

Mógł mieć na podoręczu, gdy spragnion lub głodny.

A gdy tak z swą robotą uporał się pięknie,

Rozniecił ogień, a nas spostrzegłszy, tak rzeknie:

— Co za jedni? I skąd tu morzem przybywacie?