I tak się do mórz władcy modlił: — Posejdonie!

Usłysz mnie, Ziemiotrzęsco, usłysz, czarnogrzywy551!

Jeślim syn twój, a tyś jest rodzic mój prawdziwy,

I Ścigaj tego Odysa, zakaż nieść go wodom

Do Itaki, i nigdy niech nie wróci do dom!

A choćby przeznaczenie oglądać mu dało

Ziemię ojców, dom własny i w nim pozostałą

Rodzinę, to najpóźniej, po tułaczce długiej,

Jak nędzarz, bez nikogo z drużyny, bez sługi,

Na niewłasnym okręcie niech wróci do domu