Wszedłem wtedy w to miasto, potem w ich komnaty,

Gdzie przez miesiąc gościłem. Ajol rozpytywał

O Ilion, nasze nawy, czym przygody miewał

W podróży; jam wyprawy opowiadał dzieje,

Wszystkie na lądzie, morzu przebyte koleje.

Wreszcie, gdym o odprawę prosił do podróży,

Nie odmówił i zapas dał na drogę duży,

Toż z dziewięcioletniego byka miech skórzany,

W którym prąd wściekłych wiatrów leżał jak spętany,

Zeus bowiem wszystkie wiatry dał pod jego strażę,