I losujemy z sobą, wstrząsając spiżowy

Szyszak, z którego wypadł los Eurylochowy.

Ten dwudziestu dwóch wziąwszy, ruszył w drogę dalej,

Płacząc po nas, bo żal im nas, cośmy zostali.

Zamek Kirki znaleźli w dolinie prześlicznej,

Cały z ciosu, wyniesion nad kraj okoliczny;

Lecz wilków, lwów spotkali ćmę575 pod zamku bokiem:

Kirka je tak przyswoić umiała ziół sokiem.

Toteż one potwory na drużynę naszą

Nie rzuciły się, owszem, kornie się im łaszą,