— Bracia! Tutaj ktoś żyje i przy krosnach śpiewa

Śliczne pieśni, aż echo po zamku odbrzmiewa.

Bogini czy niewiasta — wołajmy, niech gada! —

Tak rzekł, i wołać na nią poczęła gromada.

Jakoż się promieniste otwarły podwoje,

Ona wyszła, w komnaty zaprosiła swoje.

I, głupcy, w próg jej weszli wszyscy, krom jednego

Eurylocha; ten został zwietrzywszy coś złego.

Ona gości swych sadza w krzesła, stół zastawia

Serami, a miód złoty z mąką im przyprawia,