Lecz i słowa wybełtać578 nie mógł, mimo chęci,

Taki ból gardło ścisnął: łza się tylko kręci

W oczach mu, co świadczyło o mocy cierpienia.

Długo go wypytujem, wreszcie z osłupienia

Wyszedł i wypowiedział, co ich tam spotkało:

— Cny Odysie! Twej woli zadosyć się stało.

Bór przeszedłszy, w dolinie znaleźliśmy śliczny

Dworzec579 z ciosu580, z widokiem na kraj okoliczny.

Ktoś w nim mieszkał, bo śpiewy przy krosnach słyszano:

Bogini czy niewiasta? Więc na nią wołano.