Nie zaręczysz, że nic mnie złego tu nie czeka.

Rzekłem, a ona przysiąg żądanych nie zwleka...

I kiedy uroczyste śluby bogom czyni,

Wtedy wszedłem w wspaniałą łożnicę bogini.

Na dworze czarodziejki cztery śliczne panny

Kręcą się przy bogini w służbie nieustannej.

Ród ich boski, córami są źródeł i gajów587

I świętych wpadających do morza ruczajów.

Jedna z nich krzesła mości, z wierzchu ścieląc cenne

Purpurowe kobierce, a na spód płócienne.