Słodyczy i miłością łączyć się wzajemnie,

Bym ufność miała dla cię, a tyś ufał we mnie. —

Tak mówiła — jam na to twardo: — Rzecz nielekka

Żądać, Kirko, miłości ode mnie, od człeka,

Któremuś przemieniła druhów w nierogate586,

A teraz mnie samego wabisz w tę komnatę

Do łożnicy, ażebym bezbronny, w pieszczotach

Zbył dzielności, zapomniał o rycerskich cnotach.

Do łożnicy mnie żadną nie wciągniesz potęgą;

Nie dam ci się, bogini! Póki pod przysięgą