— Ktoś jest? Z jakiego ludu? Który kraj cię rodzi?

Dziwno mi, że mych czarów moc tobie nie szkodzi,

Gdyż nikogo z śmiertelnych ten napój nie szczędził,

Ktokolwiek aby kroplę przez zęby przepędził.

O, zaprawdę, ty w piersi masz serce ze spiży!

Czyś ty nie Odys? Pomnę, co mi on bóg chyży

Z złotą laską powiadał, że i tu zawinie

Lotny okręt, że na nim Odysej przypłynie

Wracający spod Troi. Jeśli tak, to schować

Tobie miecz — lepiej w łożu obojgu kosztować