Hadesa, Persefony wezwie, bijąc czołem.

Ty zaś miecza dobywaj i groź ostrzem gołem

Marom zmarłych, by do krwi nie lazły rozlanej

Wpierw, nim przyjdzie Tejresjasz przez cię wywołany.

Wnet też stanie przed tobą, o pasterzu ludów!

Ów prorok, i wywróży, ile jeszcze trudów

Czeka cię, wskaże drogę, usunie przeszkody,

Byś mógł wrócić do domu przez te słone wody. —

Skończyła, a gdy z brzaskiem Zorzy Noc uciekła,

Zaraz mnie w miękką chlajnę611 i chiton612 oblekła,