Dół w ziemi, jeden łokieć szeroki i długi;

Dokoła libacyjne620 zmarłym leję strugi:

Najpierw sam miód i mleko, potem słodkie wino,

W końcu wodę zmieszaną z mąki odrobiną.

I ślubowałem marom zmarłych, że gdy stanę

W Itace, wraz jałówkę dam im nieskalanę

Na żertwę621 i na stosie spalę coś cennego;

Tejresjaszowi nadto zabiję czarnego

Barana, co rej wodzi w całej mej oborze.

A gdym tak cienie zmarłych przebłagał w pokorze,