Jam został sam nad dołem; minął czas niedługi,

Aż przyszła matka moja pić z tej krwawej strugi,

Poznała mnie i smutną powitała mową:

— Synu! Jakżeś się dostał w tę noc hadesową,

Kiedyś żyw? Wam żyjącym strach patrzeć na one

Srogie rzeki wałami637 wzdętymi pędzone!

Najbardziej na Okean638, którego nie zbrodzi

Nikt a nikt pieszo, chyba w wydrążonej łodzi.

Czyś ty się tu zabłąkał, wracając ze swymi

Na okręcie spod Troi drogami błędnymi?