Siedzącą nad krwi strugą: milczy, i synowi

Ani w oczy popatrzy, ani słowa powie.

Cóż robić, o mój królu, żebym był poznany? —

Powiedziałem, a na to rzekł wieszcz wywołany:

— Jak zrobić? — Rzecz to łatwa; zaraz dam ci sposób:

Pozwól tylko tym marom nie żyjących osób

Krwi tej liznąć, a każda powie, co ma na dnie;

Lecz gdy wzbronisz, zamilknie i w głębiach przepadnie. —

Tak mówił duch Tejresja i gdy mi nawróżył,

Znowu się w ciemne gmachy Hadesu zanurzył.