Po czym wrócisz i bogom dasz hojne ofiary,

Zamieszkującym niebios niezmierne obszary,

A wszystkim po kolei. Na koniec przez morze

Przyjdzie śmierć, aby lekko, gdy starość cię zmoże636,

Zabrać z sobą, z pośrodka narodu i drużby

Przez cię uszczęśliwionej. Niemylne to wróżby! —

Skończył wieszcz, a jam na to odrzekł: — Starcze miły,

Taki los już mi pewnie bogi naznaczyły;

Lecz powiedz, szczerej prawdy dowiedzieć się muszę:

Tam oto mej nieboszczki matki widzę duszę,